martinicentre

Rozjaśnianie włosów po hennie

Na początku krótkie przypomnienie. Włosy hennowałam ok. 5 razy jasnym brązem i ostatni raz orzechowym brązem Khadi. 

Ostatnie 4,5 miesiąca nie hennowałam włosów. Przez 2 tygodnie nakładałam Borasol na włosy, który rzekomo wypłukuje henne z włosów. 

Borasol co to takiego?

Kwas borowy dostępny w aptece. Stosowany do stanów zapalnych skóry, oparzeń itp.

Jak stosowałam?

Gdy czas mi pozwolił spryskiwałam włosy Borasolem, nakładałam olejek i trzymałam kilka godzin. Niemniej jednak nie zawsze miałam na to czas. Wtedy nakładałam Borasol na świeżo umyte i osuszone włosy ręcznikiem. Po 5-10 minutach nakładałam odżywkę bez spłukiwania i tak chodziłam do dwóch dni.

Po dwóch tygodniach stosowania Borasolu nakładałam cytryną na włosy co rozjaśniło lekko włosy. W końcu przyszła próba rozjaśniania włosów. 

Czego użyłam? 

Proszek Kallos do rozjaśniania włosów.

"Uniwersalna formuła do wszystkich specjalistycznych technik odbarwiania. Specjalny bezpyłowy, rozjaśniający włosy proszek, zawierający doskonałe właściwości ochronne, dzięki czemu można osiągnąć intensywny efekt rozjaśniania bez niszczenia włosów. "

DSC_0018.JPG

Składniki:

POTTASIUM; PERSULFATE; AMMONIUM PERSULFATE; SODIUM METASILICATE; MAGNESIUM CARBONATE; SODIUM STEARATE; CYAMOPSIS TETRAGONOLOBA (GUAR) GUM; MAGNESIUM CARBONATE HYDROXIDE; PARAFFINUM LIQUIDUM; SODIUM LAURYL SULFATE; TETRASODIUM EDTA; CI 77007

Jedno opakowanie zawiera 25g proszku. Należy wymieszać z 60 ml emulsji nadtlenku wodoru (3,6,9 lub 12%). 

Użyłam utleniacz w kremie 6% z Joanny.

Jak przygotowałam?

Tak jak w instrukcji proszek zmieszałam z utleniaczem. Dodałam również odżywkę Dove Oxygen&Moisture. Trzymałam 25 minut.

Efekt:

DSC_0015.JPG

Włosy lekko pofalowane, gdyż były w kucyku, a wcześniej trzymałam 2h olejek na włosach i u nasady troszkę przetłuszczone, bo źle zmyłam. Jak widać strasznie wysuszone. 

 

A tutaj włosy ok 3 tyg. przed zabiegiem rozjaśniania. Wówczas jeszcze nie był na nie nakładany Borasol i cytryna. Czyli jak można się domyślić generalnie były troszkę jaśniejsze:

sierpien 2015.JPG

Moje odczucia: 

Włosy strasznie wysuszone. Proszek wymieszany z utleniaczem strasznie śmierdzi, przy bliskim kontakcie z oczami szczypie aż w oczy. 

Włosy nie rozjaśniły się równomiernie mimo, że były nakładany od dołu w wzwyż. Henna dobrze wypłukała się do łopatek i mimo tego, że tam rozjaśniacz był nakładany na samym końcu najbardziej włosy się rozjaśniły.

Udało się jednak bez efektu zielonych włosów. Jednak jeżeli chcecie rozjaśniać włosy po hennie zróbcie to najpierw na jakimś paśmie włosów jak ja to zrobiłam, by upewnić się, że nie wyjdą zielone.

Teraz czeka mnie regeneracja włosów i nakładanie farby.